zaloguj się   |    zarejestruj się   |   
RSS
SmodCMS

Historia OSP

Witamy na oficjalnej stronie Ochotniczej Straży Pożarnej w Koszycach Małych


Ochotnicza Straż Pożarna w Koszycach Małych powstała wiosną 1948r., Jak wspominaja żyjący założyciele było to w słoneczną sobotę, kiedy to nieżyjący już Jan Liszka podał pomysł utworzenia Ochotniczej Straży Pożarnej. Po tygodniu odbyło się spotkanie założycielskie w skład, którego weszli: Jan Radliński - długoletni prezes, Zdzisław Baradziej - długoletni naczelnik, Jan Witaszek - skarbnik, Ignacy Zieliński, Jan Fugiel, Kazimierz Korpacki, Władysław Tatar, Jan Baradziej, Stanisław Jasiak, Franciszek Baradziej, Jan Baradziej, Jan Dulęba, Michał Dulęba, Bronisław Dulęba, Marian Malec, Henryk Cichy, Józef Lamot, Jan Urban, Andrzej Borczuch. Wyposażenie bojowe pierwszej Jednostki składało się z ręcznej wahadłowej sikawki oraz dwóch pasów bojowych, sprzęt bardzo skromny przechowywany w domach strażaków budził zapał i zainteresowanie mieszkańców, którzy stali się sympatykami ówczesnej straży a później oddanymi członkami wstępując do jej szeregu. Mobilizowali do tego stopnia mieszkańców, że przez pierwsze lata działalności pożarów w Koszycach wogóle nie notowano a przecież zagrożenie pożarowe w powojennej krytej strzechą Polsce było bardzo duże. Pierwszy wymieniony zarząd wykazał się dużym zaangażowaniem i inicjatywą społeczną, bo po niedługim czasie przy pomocy mieszkańców zbudowano nieistniejące już drewniane pomieszczenie dla straży znajdujące się w rogu ogrodu Sióstr Urszulanek przy dzisiejszej ulicy Spacerowej. Posiadająca swoje pierwsze pomieszczenie jednostka otrzymywała kolejno dalsze wyposażenie bojowe w postaci kilku pomp i węży. Wyjazdy do pożarów odbywały się wozem konnym zaprzężonym końmi strażaków a alarm podnoszono za pomocą ręcznej syreny. W wyniku rosnących potrzeb naszego środowiska Jednostka zmuszona była czynić starania o budowę typowej murowanej remizy strażackiej. Za staraniem śp. Józefa Głuszaka Jednostka dostała 15 arową działkę oraz potrzebne pozwolenia na budowę. Inicjatywę i kierowanie budową przejął Komitet Budowy w osobach Józef Głuszak - przewodniczący, Jan Radliński - prezes straży, Zdzisław Baradziej - naczelnik oraz Irena Baradziej - skarbnik. Wymienieni druhowie tak organizowali strażaków i mieszkańców Koszyc, że w przeciągu dwóch lat proces budowy został zakończony. W nowym budynku remizy zlokalizowanym w centrum wsi; obecnym miejscu przeznaczenia; znalazły oprócz Straży, Klub Książki i Pracy, Kółko Rolnicze, Koło Gospodyń Wiejskich, prowadząc szeroką działalność organizując wiele prac społecznych oraz wiele zabaw i imprez. Po śmierci prezesa Jana Radlińskiego strażą kierował Marian Bednarz. Jednostka w tym czasie otrzymała wóz bojowy marki star 20. Kolejnym prezesem był Stanisław Wilk. Za jego inicjatywy eksploatowany przez kilku użytkowników budynek został całkowicie odnowiony. Wchodząca w lata 70-te, społeczność spostrzegła nowe potrzeby i możliwości dla polepszenia warunków związanych z uciążliwymi dojazdami do ośrodka zdrowia w Zgłobicach. Powołany komitet organizacyjny w osobach Józefa Przybyło, Marii Czarnik, Józefa Długosza jako radnych Gromackiej Rady Narodowej w Zgłobicach otrzymali pozytywną odpowiedź o możliwości rozbudowy remizy i przystosowania jej do celów ośrodka zdrowia. W październiku 1973r. Na zebraniu wiejskim został wybrany Społeczny Komitet Rozbudowy Remizy OSP w skład, którego weszli śp. Edward Gniewek wybrany również na prezesa OSP i pełniący tę funkcję przez 25 lat, z-ca Józefa Przybyło, sekretarz Józef Ślęzak, skarbnik Józefa Blicharz. Podkreślić należy duża pomoc Inspektora do spraw budownictwa przy Urzędzie Gminy Kazimierza Furgalskiego, który w czynie społecznym wykonał dokumentację projektu rozbudowy. Po uzyskaniu zezwolenia i zatwierdzenia planu realizacji przystąpiono w 1975r. do prac budowlanych. Prace przebiegały szybko i sprawnie przy dużym zaangażowaniu nie tylko jednostki, ale także Ludowego Zespołu sportowego, Koła Gospodyń Wiejskich, ówczesnego Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej i całego społeczeństwa Koszyc Małych. Również w 1975r. na stan jednostki przyjęto samochód pożarniczy marki Żuk i motopompę PO-3, co usprawniło i unowocześniło na obecne czasy Koszycką Straż. 

 

W styczniu 1979r. oddano do użytku oczekiwany przez mieszkańców ośrodek zdrowia. Rok wcześniej w 1978r. W tym miejscu odbyły się obchody 30-lecia Jednostki kiedy to Koszycka Straż otrzymała swój sztandar ufundowany przez mieszkańców. W tym czasie Jednostka została poszerzona o męskie i żeńskie zastępy MDP które podczas obchodów 30-lecia złożyła uroczyste ślubowanie i przeszły pasowanie na członków OSP. Chęć i wola działania młodych dziewcząt i chłopców owocowała we współpracy ze starszymi strażakami, szczególnie chęć i upór młodzieżówki były owocne podczas zawodów sportowo-pożarniczych w walce o najwyższe miejsca. Za staraniem zmarłego prezesa Edwarda Gniewka znacznie poprawiło się wyposażenie nie tylko naszej jednostki, ale również kilku jednostek z naszej gminy. Po śmierci Edwarda Gniewka w 1997r. prezesem straży został Zbigniew Gniewek a naczelnikiem Franciszek Dulęba. wyposażenie naszej jednostki składało się z samochodu GLM marki Żuk, pompy PO-5, agregatu prądotwórczego, pilarki spalinowej sprzęt który ułatwia prowadzenie prac podczas różnego rodzaju akcji. Rok później Jednostka obchodziła 50-lecie swojej działalności, podczas których druhowie naszej Jednostki otrzymali odznaczenia OSP a męska MDP złożyła uroczyste ślubowanie na członków OSP.  W ostatnich latach zakres prac dla Straży Pożarnych został szeroko poszerzeżony w związku z czym poczyniono starania o zakup nowego samochodu. Rok 2007r. przynosi duże zmiany: jednostka otrzymała średni samochód ratowniczo-gaśniczy marki Iveco. Zakupiono nowy sprzęt armatury wodno pianowej, umundurowanie osobiste strażaków, ubrania na osy i szerszenie, sprzęt łączności i oświetleniowy, pompę szlamową. Regularnie wykonywane są badania lekarskie oraz szkolenia pożarnicze. Jednostka czynnie bierze udział w zawodach sportowo-pożarniczych na szczeblu gminnym i powiatowym, organizujemy Akcję Honorowego Oddawania Krwi.

Tak po krótce szkicuje się obraz i historia naszej jednostki, historia myślę bogata, bogata w myśli i czyny ludzi których już nie ma wśród nas i tych których żyją. Nieobecnym winniśmy pamięć a obecnym szacunek ze strony szczególnie młodzieży, bo starsi wiedzą i pamiętają ile musieli włożyć trudu i pracy abyśmy mogli mieszkać nie gorzej niż w innych miejscowościach.

Wersja do druku